• redakcja51

Giełda potrzebuje dynamicznego rozwoju gospodarki.

O symbiozie giełdy i gospodarki, wpływie najważniejszych wydarzeń gospodarczych na rozwój polskiego rynku kapitałowego, pandemicznych wyzwaniach dla giełdowych spółek oraz perspektywach rozwoju - dyskutowano w trakcie obchodów 30. rocznicy inauguracyjnej sesji na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie.





W opinii Marka Dietla, prezesa zarządu Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie, najważniejsze dla polskiego rynku kapitałowego są szybko rosnące firmy z etycznymi zarządami. Aby jednak pojawiały się one na giełdzie, należy, jego zdaniem, stworzyć im do tego dobre warunki.


Przy okazji Marek Dietl przypomniał, że na koniec IV kwartału 2020 roku Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie była drugą giełdą pod względem płynności w całej Europie, tuż za giełdą niemiecką.


„Kolejnym elementem jest otoczenie makroekonomiczne i ono nam sprzyja. Jeśli potrafimy mieszać te elementy, czyli ducha zdrowej przedsiębiorczości z dobrze zorganizowanym rynkiem i dobrymi parametrami ekonomii, to zapewniamy powodzenie rynkowi kapitałowemu" - zapewniał prezes zarządu GPW.


Zdaniem Ernesta Pytlarczyka, głównego ekonomisty Banku Pekao S.A., pandemia spowodowała zmianę wzorca zachowań również po stronie inwestorów. Pojawiła się rzesza tzw. graczy indywidualnych, a polska giełda z opóźnieniem, ale także doświadczyła elementów tego globalnego trendu.


„Doświadczenie zerowych stóp procentowych w Polsce jest stosunkowo nowe. Megatrendy widoczne na globalnych parkietach w postaci przesuwania oszczędności z lokat bankowych, ale też obligacji skarbowych do bardziej ryzykownych klas aktywów następują dopiero teraz" - zaznaczył Pytlarczyk.


Główny ekonomista Banku Pekao za kluczowe dla rozwoju polskiej giełdy w horyzoncie średniookresowym uznał uporządkowanie systemu emerytalnego i zmiany podatkowe, które poprzez zmianę stóp oszczędności będą wpływać na zachowania konsumentów oraz inwestorów.


O wyzwaniach i zmianach w prowadzeniu biznesu związanych z pandemią koronawirusa opowiedział Dawid Cycoń, prezes zarządu ML System S.A. Jego zdaniem o wyjątkowości sytuacji stanowił lockdown, zwiększona absencja pracowników, zerwane łańcuchy dostaw, a także zmiana otoczenia gospodarczego.


„Umiejętność dostosowania firmy do zmieniających się okoliczności pokazuje jej siłę. Zmieniliśmy szybko ofertę produktową, dostosowaliśmy rynki zbytu do aktualnej sytuacji gospodarczej. W zakresie inwestycji strategia firmy powinna być oparta o planowanie wieloletnie" - stwierdził Cycoń.


Szef ML System S.A. podkreślił, że firma działa w myśl zasady „inwestuj w kryzysie, a w okresie rozwoju korzystaj z jego efektów". Wspomniał też o wewnętrznych czynnikach wzrostu - między innymi procesach w dziale R&D, które w trakcie lockdownu przyspieszyły. Jego zdaniem obecność wysokiej klasy specjalistów bardzo w tym pomogła.

Rafał Kozłowski, prezes zarządu Asseco Enterprise Solutions S.A. stwierdził, że to cyfryzacja pomogła firmie i jej klientom w czasie pandemii. Potwierdzają to wyniki finansowe spółki z ubiegłego roku. Za sprawą cyfryzacji pracownicy mogli w 95 proc. świadczyć pracę zdalnie, co nie wpłynęło na poziom oferowanych usług.


W mniej optymistycznym tonie wypowiedział się Wiesław Żyznowski, prezes zarządu Mercator Medical S.A.. Firma nie sprostała rosnącemu popytowi. Redukowano dostawy skupiając się wyłącznie na potrzebach związanych z pandemią. W jego ocenie branża nie poradziła sobie z kryzysem, ale paradoksalnie odbiło się to korzystnie na jej wynikach.

„W pozycji dystrybutora skala naszego sukcesu byłaby kilkukrotnie mniejsza. Obecnie kapitalizacja spółki sięga kilku mld zł, a aktywa netto spółki - to ponad miliard złotych. W dużym stopniu zawdzięczamy to Giełdzie Papierów Wartościowych" - podsumował Żyznowski.


Najważniejsze czynniki dynamicznego wzrostu branży gamedev (tworzenie gier komputerowych) na świecie nakreślił Grzegorz Miechowski, członek zarządu 11 bit studios S.A.. W jego opinii przekroczono już pewną masę krytyczną, jeśli chodzi o zebraną wiedzę i umiejętności. Dzięki transformacji cyfrowej polskie spółki gamedev działają w skali globalnej od samego początku.


Marek Dietl nakreślił szanse rozwoju polskiego rynku kapitałowego. Upatruje je w nowoczesności tworzonych rozwiązań. To właśnie technologia ma być siłą napędową rozwoju. Przy okazji przedstawił przykłady produktów technologicznych, które już teraz GPW udostępnia globalnie. Pozwolą one handlować zupełnie nowymi klasami aktywów.

Ernest Pytlarczyk stwierdził, że rozwiązania z rynków globalnych w postaci rozwoju ETF-ów i zarządzania pasywnego powoli zaczynają docierać do Polski. Widać formowanie się nowych dużych trendów w gospodarce światowej, rywalizację geopolityczną wielkich mocarstw, a wynik tej rywalizacji wpłynie na to, jaką rolę będzie odgrywała polska gospodarka.

„Gdzie mówimy o skracaniu łańcuchów dostaw, przeobrażeniach demograficznych, trendach migracyjnych - tu jesteśmy dość optymistyczni. Skracanie łańcuchów dostaw powinno wpłynąć na wzmocnienie roli polskiej gospodarki. Będziemy mieli ważniejszą rolę w Europie" - podsumował główny ekonomista Banku Pekao S.A.


Czy polskie spółki wzorem amerykańskich gigantów technologicznych mogą wypracować przewagę nad innymi krajami w konkretnych branżach? Rafał Kozłowski stwierdził, że właśnie dzięki rynkowi kapitałowemu, który akceptuje inny poziom ryzyka, firmie Asseco udało się wyjść poza granice Polski.


„Jesteśmy w stanie konkurować na rynku międzynarodowym w każdym segmencie IT. Jako Asseco forsujemy model określany >>federacyjnym<<, czyli zrzeszamy producentów zainteresowanych dostarczaniem swoich usług" - powiedział prezes zarządu Asseco Enterprise Solutions S.A.


Prezes zarządu ML System S.A. zaznaczył, że jego zdaniem w branży technologicznej Polska ma pewne braki. Powinno się zatem położyć większy nacisk na kształcenie kadry w tym zakresie. O trudnościach w konkurowaniu z technologicznymi firmami amerykańskimi czy chińskimi wspomniał również prezes zarządu Mercator Medical S.A.


„Jedyna droga - to wzrost firmy w Polsce i potem przejęcie lub fuzja oraz przenoszenie know-how. To trudna kombinacja. Polski biznes może liczyć się w naszym regionie, czyli Europie Środkowo-Wschodniej. Chciałbym zachęcić do powrotu do myślenia o bardziej lokalnym podejściu w przypadku GPW" - skomentował wątek Wiesław Żyznowski.

Grzegorz Miechowski stwierdził natomiast, że skracanie, a nawet zrywanie łańcuchów dostaw, może oznaczać poważne zmiany dla Polski na mapie gospodarczej. Dlatego trzeba szukać rozwiązań oferujących dużą wartość dodaną, czyli muszą to być przede wszystkim rzeczy nowoczesne.


„Mam na myśli gospodarkę cyfrową lub szerzej - czwartą rewolucję przemysłową. Powinniśmy również myśleć o planowaniu w dłuższej perspektywie (8-10 lat). Można być liderem i działać w skali globalnej zajmując bardziej niszową pozycję" - podsumował członek zarządu 11 bit studios S.A.


ŹRÓDŁO:PAP

2 wyświetlenia0 komentarz